Żelazne rekiny Donitza Tom 1

  • Dodaj recenzję:
  • 866
  • Producent: ALMA-PRESS
  • Autor: Mariusz Borowiak
  • Cena netto: 44,90 zł 47,15 zł
Do najpowszechniej używanych bojowo jednostek podwodnych w niemieckiej U-Bootwaffe podczas drugiej wojny światowej należał średni pełnomorski okręt typu VII. Była to udana konstrukcja, dowodem czego duża skuteczność „siódemek” w bitwie o Atlantyk.
Żelazne rekiny Donitza Tom 1, Mariusz Borowiak, oprawa: twarda, format: 17.0x24.0cm, ilość stron: 320, wydanie: 1, rok wydania: 2009, ISBN: 978-83-7020-400-6


Do najpowszechniej używanych bojowo jednostek podwodnych w niemieckiej U-Bootwaffe podczas drugiej wojny światowej należał średni pełnomorski okręt typu VII. Była to udana konstrukcja, dowodem czego duża skuteczność „siódemek” w bitwie o Atlantyk. Szturmowych okrętów tego typu weszło do służby aż 703! Zdaniem jednego ze współczesnych amerykańskich historyków morskich, okręty podwodne typu VII były najbardziej „zapracowanymi” jednostkami bojowymi w Kriegsmarine. Niemieckie U-Booty zostały zarazem określone „najskuteczniejszą bronią do prowadzenia wojny podwodnej”. Na pokładach tych właśnie okrętów niemieccy marynarze walczyli wszędzie, gdzie posłał ich rozkaz – od Wyspy Niedźwiedziej na Morzu Arktycznym, aż do Bermudów, od Grenlandii do Gibraltaru, jak również na Morzu Śródziemnym. W tomie I dużo miejsca poświęcono genezie i rozwojowi prac nad niemiecką bronią podwodną, która została zapoczątkowana pod koniec pierwszej połowy XIX i na początku XX wieku, które pozwoliły przedstawicielom niemieckiego przemysłu okrętowego na wprowadzenie wiele innowacji. Przyjrzymy się, jak na przestrzeni lat przebiegała ewolucja projektów jednostek typu VIIA, B i C, C/41, D i F. Czytelnik znajdzie w książce też informacje na temat U-Bootów wersji VIIC/42 i VIIC/43 oraz VIIE, których rozwiązania konstrukcyjne pozostały na etapie projektu lub były już wdrożone do produkcji, lecz ich realizacja w stoczniach została wstrzymana. Przyjrzymy się też jak wyglądało życie we wnętrzu śmierdzącego olejem napędowym, potem i pleśniejącą żywnością okrętu podwodnego. Pełne napięcia życie w zatłoczonej, wypełnionej łomotem diesli, dusznej, cuchnącej moczem, wymiocinami i fekaliami oraz wonią psującej się żywności, pokrytej solą stalowej skorupy, stanowiło codzienność dla kilkudziesięciu członków załogi każdego U-Boota. Pięknie wydana, bogato ilustrowana (niektóre zdjęcia publikowane po raz pierwszy oraz rysunki techniczne) monografia o „koniach roboczych” Wielkiego Admirała Karla Dönitza.